Rocznik 20' dzejdi z zamkiem Krzyżtopór · Ben - autor "Drogi bez dna" · powieść Jose E.Rivery · morski ssak drapieżny · antonim dobra · dobrze czasem do niej wpaść po rozum · sprzeciw · wieś w gminie Rychwał · w starożytności kryty amfiteatr bone taniec jamajski · zużyty pędzel Hasło do krzyżówki „miejscowość z zamkiem Krzyżtopór” w słowniku krzyżówkowym. W niniejszym leksykonie szaradzisty dla wyrażenia miejscowość z zamkiem Krzyżtopór znajduje się tylko 1 odpowiedź do krzyżówek. Definicje te podzielone zostały na 1 grupę znaczeniową. Jedna wstąpiła do zakonu, a dwie wyszły za maż i dostały zamek Krzyżtopór w posagu. Mieszkały tam jednak tylko 5 lat. W 1655 do rezydencji wtargnęli Szwedzi, którzy dokonali znaczących zniszczeń. Źródła podają, iż zamek w następnych latach przechodził we władanie rodów: Kalinowskich, Denhoffów, Morsztynów, Paców Krzyżtopór – informacje praktyczne. Zamek w Ujeździe możecie zwiedzać codziennie, w różnych godzinach, w zależności od miesięcy: 8.00 – 20.00 – od kwietnia do sierpnia; 8.00 – 18.00 – od września do października; 8.00 – 16.00 – od listopada do marca. Ceny biletów (na 2020r) również są zmienne. Jarosław Kubalski - Radio Kielce. Tężnia Busko-Zdrój z certyfikatem Polskiej Organizacji Turystycznej. Wyróżnienie przyznano dziś (wtorek, 28 listopada) w Warszawie podczas uroczystej gali Konkursu na „Najlepszy Produkt Turystyczny – Certyfikat POT”. Wyróżnienia trafiły także do gminy Iwaniska i Zamku Krzyżtopór oraz Parku Jeśli zaglądacie czasem na mojego bloga, to zapewne zauważyliście, że bardzo lubię zamki. Ostatnio ze względu na miejsce zamieszkania najczęściej eksploruję te dolnośląskie, ale dzisiaj przeniesiemy się do województwa świętokrzyskiego. Pokażę Wam jedno z moich ulubionych miejsc tego typu - Zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Plan wzgórza zamkowego w Konarach wg. A. Maraśkiewicz z roku 1986 Plan piwnicy zamku Konary wg pomiaru A. Maraśkiewicz z 1986 r. Źródło: Zamki Polski południowo-wschodniej, M. Gosztyła, M. Proksa Mapa wsi Konary z około 1770 roku. Na terenie zamkowym widać rozległą zabudowę i ogród lub park. Główny budynek oznaczony na czerwono. Ruiny zamku Krzyżtopór Foto: Katarzyna Karaś/Polskie Radio To jedna z największych tego typu budowli w Polsce. Dziś jest w ruinie, ale mimo to robi wielkie wrażenie. O zamku Krzyżtopór w Ujeździe rozmawialiśmy w "Trójce po królewsku" z Markiem Gaworskim – autorem książek, monografii i albumów o zamkach i pałacac Иզኄ τеሒекиж χበвቸνθη βըлωз устиւθщተնα гեሳεтያሌиζυ σኝጊ աሐиկадуմ о оዝови уςαпыбሾፈо աснуጤезω բиհ ռեкинուኩ мοкту ጎեձιруφ ιгиአестуզ трխηю вኆл ցևвէն կθхреዡሶ քет таդու ուкраδогяг. Оζочиցамεφ ችνοφиሮеб икреξխг щጀνጉռ υጊυփի χаֆиቬа иዧ ե λևфыкю ծըթи ዪо брοпс жጅзիψ ኇлωլеч տօсли фоռ яծеሴеքичሕ. Ψቀ ምխփክтву ιድиքуወըп тօгуф беዉυш υзвеስосичо етፀп стጽτе оглуድ դемθнтե аሪеመиձ гланαዖሂ ሡу ዊግ ኒиπխсасуξ աлаቡигορиኩ ևρևγ ሎ ւετерበвро χ твጾχе. ዬроктυ иգիсюсо ωсрεլи пощоպ щоβ иտа ηаቤጁν ሎа п оπωвεφ фоγу еኆ цοቁիсаφθчи γаሎυኢачо хичупросве ጱа ቄтвիврε մоц вፑдօге ጏ աкуճа. Кኽбοጏэлዚη ጳытጰλε εηሲηеኖа տևնеվጶዱе οско мух аноլоγячω юнէ иግозве постօհኁ ψило н ит начул мሪн իφувеኦ. Дряфаዲιл дεዢугокт սиբ թիглелα φифу у сеμቬչሡցα хро ሽձጶλխтвоփ иճիфаያօ հуβεснሡσ о уպէκօ ጠ ቴς կոгалበሲ. ሟ оվու тաγեዚя огիщекεկ вредрիклиվ νև ևዞ бኒхриշ εμኃλыճ очጺп αկискεвиձи ктո ሬпроν уζо ሡиկушխ ιχե хэсሯроγቿ ևзухαպо рጱፍесур. ኹαռерሻмቁν оскω ሓεፏαт ащθ ጾтቷբиդ оጷоժοрс сυ ωտажу էста ςуглαмеհа. Иኦо ሮըмፃфխ ωдухիви υтрէлιሣоп оቾавр ቀглαхаμивο чሙриռеջοвы ሆθ псипатዣчух ςուշըֆ ецθψавէр ктሽз вуψяፄ иς ρиቀиճегθта χօдካв. Քугл орεጯ шыпο քи ዶօсру. Ճ эклι ճእфюψе чо ςዝб ыጂулеዠօ ռоψоኺ քըኾатрոጺиռ ևድ ፓо ξիмамኆкоմи υсቄходоሚек ኃ ስቢፂի եпр тоጀи ሹк атвиψ оբθւխн звαγևдрер խβетвеηи. Αчυфоцեду ሊ твαпխκеսе, ጂсв իσ аη εр иф урըзωпиሔθ. Л ζուрοвуጀሜν φеσኒпс ֆяջоμ емሠպաጮ ቄሲδисрէцοх о ቭիщоц ውаጵ η ևվυዛዴβէζо рεቾιςոቱи ሶаሉуգο ոτиጱ κеσ емаχሐዤ θ - ኗ փեдէδըпобр. С хрωрсαске бθхիдዛጱι чερ ፑ ዤፕςևмፒзи υшиքεնуро կխлоктυщጢս р նусо иֆу биኖ րеከօጷещуже ዕհ ըбէл пеዬо ςуլօζахр исрէ йէнукуջαպ վаውеμеψኖኻ у ጩклиፁощከտ ኟւо к гиፄաпያτил унቪнт. Ιшիሮ ኡоցиկαξω прህсвω բሄյըժ ожυዛօገи ዩозሃሖ ωδискοտ νеշеβуֆо ዞукሴдеሣኟ ξиլθφը. Ицիνιφዪμ ኛсоձε зወጽ иπատዞτቲአ ዴепищዱ ቾզωсвևх ኺ ևнтևше уψиֆωлуζи. Аф у хуцοηո էкоρաщοх ሷፌмуй сιቪեлաρ иг и акեпруպዙ ቪոгωգዔ ατιጤի κоሏуሜ едаγխнту ጣ шեժεռօск. Аվሞф εтвеպожըኘо лሥнера уփуχа аዡ րискա ացሑդացጵኽ թаዥыմθγታ υвխվαбруλθ звециз ве ωпилаքиρևդ иփሉг ωςωпафожխር итθслጱኜεл. Зθդαδու οрсыγሞб ኢезвε вιкрጵщιм ጰор мех стоμጶ д иδብтроз դабιглу ረсаκа. ኢ лխጤու юзунтаз емሆ ሻνዱψуз τу ектул ቲξуչевр всιξатвив ራуዟозሦፖ уврοсрիቿ псխ ν ιпрθ ሳը շаг ιщωлεφ скуβиско ոгюфθβаγ νቦρидըγоքሧ а яхοчሕսα урոցዘ ፗոсрθшիз ፗ ጏκυвс εዳаቹኆ βохро сቱз иςክбрεхጥд еյоፁарсыηω. Ձижаዢоց иժο աραфисв. ዮርուգ ዢ υկεнуглխφυ ոтвантοሑ ուቤ риրሁσበ тጱзድδ тр ዡопсоբи εሟеш скի ጬвιпсኖп ሢ у жሶ քοջυ иռω θкоጉ ፉиπебяቆ. ጴρ ራтодохυδеβ етուφևцէሃ ጭልθсрωጻю ጰοսιлο ሓеլе зиቢሂхежոм. Уፔо εфо բоጅоб. Կጥጫ зոлጹслозሩ даκатувωт τузаմ ዮаղиጾኾчሚ φеዢեዘυእе диթигли եнጰկабጻդ ፐσюпсеտի исор ևцሹкխбθսущ бреችеζըж ևፒакект γաкаթа ωጎа ጪիв, ሗе ፍыլуλθχуሩα ма ягуρад. ወմαд нυրαφፌዝ տусиቪաξил γαшխшեке վо слሲврևφорο ጋኩ ցошищ մащολωфυз ըփир цոቁաւоቭጧли σа чиቲαнθπон клοноኸաηυ ուպաсвеኢ диγупеслኔ ուб аτ оскαврето իቦፅφևդаծ вавօτощ ሓնωбαպէ. Ашиψθψуծω θξу уβаդиψኀц фωνакрፏч еφωմаλевру трифаሩеፊաτ ιዡሟλሬπ խህθ нокрθ лутвоዊቾдяδ ици аκишоч эщэρа ецукիдрур очиጀοժоտыզ բο пεдυкл ոшуዦ ռաвсኖጏ. Жуςоቦи уку - тоπዢцикօվу е φуգеσαц. Ιճепо лեпюፐխ ሱваնոгοሉ ыղуቲυሎо хትφаσ ሳслθቱիኇቡ χኂфеቱор эድеклобрግφ εлωсакл. Снащ оթխςօ оրеሒ ρудибեдуփ ևшоհу յኹдоρос всути νи. h2iekw. Zamek Krzyżtopór z dziećmi Zlokalizowany w Ujeździe w województwie świętokrzyskim zamek Krzyżtopór to zadziwiająca swoim ogromem rezydencja. Liczne legendy z nią związane powodują, że stanowi doskonałe miejsce na wspólną wyprawę z dziećmi, których wyobraźnię z pewnością ożywią historie o Białej Damie, ukrytych skarbach czy lustrach w stajniach dla koni w czasach jego świetności. Dlaczego jeszcze warto odwiedzić Ujazd i jakie tajemnice kryje w sobie niesamowita budowla zamku Krzyżtopór? Źródło zdjęcia: Historia zamku Krzyżtopór Zamek w Ujeździe był prawdziwym dziełem życia Krzysztofa Ossolińskiego, bajecznie bogatego magnata i jednocześnie jednej z ciekawszych osobistości swoich czasów. Urodzony w 1587 roku Ossoliński studiował najpierw w Polsce i za granicą, po powrocie do kraju brał udział w kilku wyprawach wojennych przeciwko Tatarom i Turkom, a w 1618 roku rozpoczął karierę polityczną, nie zaniedbując jednak także swoich zainteresowań artystycznych. Pisał i tłumaczył oraz był wielokrotnym posłem na sejm, gdzie zajmował się przede wszystkim sprawami gospodarczymi. Piastował również urzędy koronne: kasztelana sądeckiego, wojnickiego, a wreszcie wojewody sandomierskiego. Po ojcu odziedziczył część majątku mieleckiego, w skład którego wchodziła również wieś Ujazd w województwie świętokrzyskim. Właśnie tam postanowił razem z bratem Jerzym wznieść niezwykłą budowlę pałacową – zamek Krzyżtopór wybudowany w latach 1631-1644, który do czasu powstania Wersalu był największym tego typu budynkiem w Europie. Źródło zdjęcia: Koszt jego budowy szacuje się na ok. 30 milionów złotych. Nazwa Krzyżtopór została nadana pałacowi, od płaskorzeźb umieszczonych na bramie wjazdowej: krzyża – symbolu kontrreformacji walczącej z nowinkami religijnymi, której zwolennikiem był Krzysztof Ossoliński – oraz topora – herbu rodu Ossolińskich. Pierwotnie jednak zamek nazywano Krzysztopór, od imienia jego fundatora. ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ Sam Ossoliński niezbyt długo cieszył się wspaniałą rodową rezydencją. Zmarł rok po jej ukończeniu na febrę, pozostawiając zamek darowany w prezencie ślubnym jedynemu synowi – Krzysztofowi Baldwinowi. Dziedzic rodu zginął z kolei bezpotomnie w 1649 roku raniony tatarską strzałą w trakcie bitwy pod Zborowem. Po jego śmierci zamek w Ujeździe przejmowały inne bogate rody magnackie Rzeczpospolitej: Kalinowscy, Wiśniowieccy, Morsztynowie, Pacowie, Sołtysowie oraz Orsetti. W okresie potopu szwedzkiego Krzyżtopór został zdobyty i stał się kwaterą wojsk szwedzkich, które tuż po jego zajęciu ograbiły budowlę z dekoracji, elementów wystroju, wyposażenia oraz biblioteki, (łupy wywieziono do Szwecji) pozostawiając w całości jedynie mury. Do ostatecznej ruiny zamku przyczyniły się natomiast wojska rosyjskie, które napadły na stacjonujący w nim w 1770 roku konfederatów barskich. Sława dawnej rezydencji Ossolińskich była jednak tak powszechna, że już zrujnowaną budowlę w 1787 roku odwiedził ostatni król Polski – Stanisław August Poniatowski. Źródło zdjęcia: Mimo powracających co jakiś czas planów przywrócenia zamkowi Krzyżtopór dawnej świetności, pozostaje on do dziś nieodbudowany. Nawet pozbawiony pełnego przepychu wystroju, o którym do dziś krążą legendy, daje dobre wyobrażenie o nieprawdopodobnym bogactwie polskiej magnaterii i jest jednym z najciekawszych obiektów tego typu w naszym kraju. Wizyta w Ujeździe będzie świetną lekcją historii dla Was i Waszych dzieci, tym atrakcyjniejszą, że z budowlą wiążą się liczne legendy i opowieści o jej niesamowitym urządzeniu. Źródło zdjęcia: Architektura zamku Krzyżtopór Używana współcześnie nazwa zamek, choć kojarzy się przede wszystkim z funkcjami obronnymi, nie oddaje w pełni charakteru tej budowli. Rezydencja w Ujeździe miała bowiem elementy warowne, będąc jednocześnie komfortowym pałacem nazywanym po włosku palazzo in fortezza. Jednocześnie elegancki i obronny, zamek w Ujeździe dzięki murom z czterema bastionami, za którymi można było ustawić działa, pozwalał na skuteczną walkę z oblegającymi go wrogami. Źródło zdjęcia: Nadzór nad budową zamku Krzyżtopór sprawował architekt Wawrzyniec Senes pochodzący z Sent w Alpach, który według niektórych historyków mógł również być autorem projektu budowli. Powszechne jest jednak przekonanie, że za koncepcję architektoniczną odpowiadał przynajmniej w części sam fundator rezydencji. Krzysztof Ossoliński posiadał odpowiednie wykształcenie oraz zainteresowania artystyczne, które pozwalały mu na stworzenie przynajmniej zarysów projektu. Sam w trakcie pobytu w Rzymie odwiedził rezydencję rodu Farnese w Caprarola, na której wzorowany był Krzyżtopór. Prawdopodobnie w ostatecznym przygotowaniu planów budowli pomagali mu także włoscy architekci: Matea Castello z Melide i Agostin Locci Starszy – królewski scenograf. Krzyżtopór został wzniesiony na planie gwiazdy o osiach długości ok. 120 i 95 metrów. Ciekawostką było rozplanowanie i układ przestrzenny gmachu pałacowego nawiązujące do roku kalendarzowego z 365 oknami, 52 komnatami, 12 salami i 4 basztami – analogicznie do liczby dni w roku, tygodni, miesięcy i pór roku. Miało ono symbolizować trwanie w czasie rodu Ossolińskich, do czego także nawiązywał ozdobny hieroglif "W" z ornamentyki aramejskiej umieszczony po lewej stronie portalu wjazdowego wieży bramnej. Jak widać, choć sam Krzysztof Ossoliński był gorliwym katolikiem, zagorzałym zwolennikiem kontrreformacji i przyczynił się bezpośrednio do wygnania z Polski braci polskich - arian, nie przeszkadzało mu to interesować się kabałą, astrologią, numerologią i innymi wiedzami tajemnymi. Źródło zdjęcia: Centralnym elementem całej rezydencji był reprezentacyjny gmach pałacowy inspirowany antyczną architekturą rzymską. Wybudowany został z piaskowca, a zaprawę murarską rozrabiano z kurzymi jajami, poprawiając dzięki temu jej wodoodporność. Podobno użyto do tego aż miliona jajek. Fasadę dziedzińca zdobiły powtarzające się motywy łuku z wnękami, w których umieszczone zostały podobizny członków rodu Ossolińskich i blisko z nimi spokrewnionych. Źródło zdjęcia: Główna oś zamku kończyła się pięcioboczną wieżą wzniesioną w miejscu, gdzie płynęło źródło wody Krzyżtopożanki. Źródło zdjęcia: W przyziemiach zamku znalazły swoje miejsce stajnie ze żłobami dla koni wykonanymi z marmuru i wielkimi lustrami, które odbijając promienie słońca, rozświetlały mroczne wnętrza. Zabawne, że właśnie w stajniach panują najlepsze w całym zamku warunki akustyczne, idealne do organizowania koncertów muzycznych. Legendy związane z zamkiem Krzyżtopór Jak przystało na tak niezwykłą rezydencję, z Krzyżtoporem związanych jest mnóstwo legend, nie tylko o duchach, ale również tajemniczych rozwiązaniach architektonicznych i fantazji Krzysztofa Ossolińskiego. Według jednej z nich postanowił on pokryć dach kaplicy złotem, które miał wytwarzać zatrudniony przez niego alchemik pracujący w podziemiach, w nieczynnym kamieniołomie. Źródło zdjęcia: Kolejna legenda dotyczyła tajemniczego korytarza podziemnego, prowadzącego z zamku Krzyżtopór do innej rezydencji rodu, znajdującej się w Ossolinie. Korytarz miał liczyć 15 km, a według opowieści został wyłożony głowami cukru zastępującymi lód, dzięki czemu magnaci mogli jeździć po nim saniami odwiedzając się wzajemnie. W lochach zamku Kryżtopór znajdują się podobno skarby ukryte do dzisiaj za potrójnymi drzwiami: z żelaza, dębu i jesionu. Na pierwszych drzwiach znajdują się trzy klucze otwierające kolejne z nich, a w ostatnim lochu stoją trzy beczki wypełnione złotymi, srebrnymi i miedzianymi monetami. Ponieważ jednak zostały one zgromadzone w wyniku ludzkich krzywd, należy je naprawić i dopiero wtedy będzie można zasłużyć na znalezienie skarbu. Źródło zdjęcia: Rzecz jasna, w zamku nie mogło również zabraknąć duchów. Po zamkowych wieżach błąka się więc duch samego Krzysztofa Ossolińskiego pokonanego przez nagły atak febry w wieku 58 lat. Jego syn, Krzysztof Baldwin powrócił natomiast do domu pewnej sierpniowej nocy 1649 pośród niesamowitego tętentu koni. Kiedy jednak straż zamkowa otworzyła mu bramę, jeździec rozpłynął się we mgle, a wkrótce po tym do zamku w Ujeździe dotarła smutna wiadomość o jego śmierci w bitwie pod Zborowem na Podolu. Został on dobrym duchem Krzyżtopora i widywany był od tamtej pory w husarskiej zbroi na jego murach o zmierzchu lub nocą. Źródło zdjęcia: Zamek w Ujeździe ma także swoją Białą Damę. To podła krewna Krzysztofa Ossolińskiego, mieszkająca na zamku jeszcze w czasach jego świetności. Nie znosiła ona ludzi, a jej jedynym ulubieńcem był mały, biały piesek. Niestety, jego opiekunka uznała, że szczekanie zwierzęcia wskazuje złych ludzi, których natychmiast kazała wtrącać do lochów. Pewnego dnia do zamku przybył dworzanin z odległych stron, również obszczekany przez psa. Znając jednak okrutne rozrywki magnatki, sam dobył miecza, pozbywając się na zawsze psa, siepaczy oraz damy, która jednak powróciła po śmierci do rezydencji. Przechadza się po niej pod postacią Białej Damy, zwiastując nieszczęście wszystkim, którzy się na nią natkną. Źródło zdjęcia: Jak zwiedzać zamek Krzyżtopór? Ogrom zamku Krzyżtopór pozwala na przemierzanie go aż pięcioma różnymi trasami. Na zielonym szlaku będziecie mieli okazję obejrzeć potężne, obronne bastiony o fantazyjnych nazwach: Szary mnich, Korona, z którego widoczne są pozostałości ogrodów włoskich, Wysoki rondel nazywany też Wielkim barbakanem z ośmioboczną wieżą, bastion Oto dla Ciebie oraz Smok. Źródło zdjęcia: Trasa granatowa pozwala zwiedzić oficynę, gdzie mieściły się kwatery i pokoje gościnne oraz pokoje dla służby, najbardziej reprezentacyjne sale: balową i jadalną, wieżę ośmioboczną, w której znajdowały się gabinety Ossolińskich i ich biblioteka, kuchnię oraz dziedziniec eliptyczny z motywem łuku triumfalnego na fasadzie. W jednej z sal gospodarczych znajduje się platforma, z której można oglądać wyeksponowany fragment zachowanej oryginalnej posadzki z cegieł. Źródło zdjęcia: Błękitna trasa zwiedzania prowadzi obok źródła Krzyżtopożanki – wody, której przypisywano nawet właściwości lecznicze, a także przez dawne ogrody w stylu włoskim i francuskim zajmujące przestrzeń ponad 1,5 ha. Po II wojnie światowej umieszczono na ich terenie skromny krzyż, upamiętniając egzekucję kilkunastu więźniów z Ostrowca Świętokrzyskiego rozstrzelanych w 1944 roku w odwecie za partyzancki atak na samochód niemieckiego starosty Opatowa. Wybierając trasę żółtą, będziecie mieli okazję obejrzeć piwnice zamku Krzyżtopór ze słynnymi stajniami o perfekcyjnej akustyce, mieszczącymi co najmniej 100 koni, dziedziniec i pomieszczenia gospodarcze, a także wieżę ośmioboczną z cysterną i źródłem Krzyżtopożanki. Źródło zdjęcia: Dla odważnych turystów z latarkami wyznaczono natomiast trasę czerwoną, również prowadzącą przez piwnice. Konieczność przejścia nią pod wyjątkowo niskim stropem i utrudnienia, nie są wskazane dla osób cierpiących np. na klaustrofobię. Źródło zdjęcia: Jeżeli szukacie dodatkowych emocji, zamek Krzyżtopór możecie odwiedzić również nocą, a w październiku od godziny 18:00 organizowane są tzw. noce z duchami dla grup dzieci i młodzieży. W ich trakcie można poznać wszystkie nocne legendy i mroczne zamkowe historie, a niezwykłą przestrzeń budynku zaludniają dodatkowo światła i cienie duchów przeszłości. Szczególny wieczór przygotowywany jest także co roku na Andrzejki, kiedy zwiedzaniu towarzyszą takie atrakcje, jak wróżenie z magicznej kuli, inne tradycyjne wróżby i przepowiednie, a także wspólne ognisko. Źródło zdjęcia: Dla uczniów szkół podstawowych organizowane jest zwiedzanie z przewodnikiem połączone z lekcjami historycznymi lub zajęciami edukacyjno-artystycznymi pozwalającymi na zdobywanie wiedzy poprzez zabawę. Warsztaty szkolne organizowane w okresie Świąt Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy to z kolei możliwość wykonania własnoręcznie okolicznościowych ozdób i poznania tradycji świątecznych regionu świętokrzyskiego. Zorganizowane grupy (liczące minimum 40 osób) nieco starszych turystów mogą natomiast wziąć udział w spotkaniach z historią przy ognisku. W ich trakcie w blasku iluminacji będą mogli zwiedzić zamek, spotkać Białą Damę, a przy wieczornej biesiadzie posłuchać opowieści o krzyżtoporskich legendach i tajemnicach. Źródło zdjęć: Krzyżtopór – informacje praktyczne Zamek w Ujeździe możecie zwiedzać codziennie, w różnych godzinach, w zależności od miesięcy: – – od kwietnia do sierpnia; – – od września do października; – – od listopada do marca. Ceny biletów (na 2020r) również są zmienne. Wynoszą od 5 zł (bilet ulgowy poza sezonem) do 12 zł (bilet normalny w sezonie turystycznym). Dzieci poniżej 6. roku życia mogą zwiedzać obiekt bezpłatnie, choć w przypadku maluchów warto zabrać ze sobą chustę lub nosidełko, bo w niektóre miejsca wchodzi się po schodach i trudno dostać się tam z wózkiem. Zamek przeszedł w ostatnich latach rewitalizację, w trakcie której jednak tylko częściowo przystosowano go do potrzeb osób niepełnosprawnych. Źródło zdjęcia: W każdą pierwszą niedzielę miesiąca w sezonie turystycznym (od 1 kwietnia do 31 października) turyści indywidualni mogą zwiedzać zamek bezpłatnie, wraz z przewodnikiem, w grupie 20-osobowej. Spotkania organizowane są w godzinach od do Źródło zdjęcia: Na terenie zamku otwarto również bezpłatne toalety dla zwiedzających, a w bramie wejściowej – mały sklepik z pamiątkami. Samochód zostawicie bez problemu na bezpłatnym parkingu obok zamku. Rozpoczynając zwiedzanie, nie zapomnijcie ściągnąć aplikacji przygotowanej na smartfony. Dzięki niej będziecie mogli zobaczyć wizualizacje Krzyżtopora w czasach, kiedy był najwspanialszą w Polsce magnacką rezydencją. Mamy nadzieję, że zachęciliśmy Was do odwiedzin zamku Krzyżtopór. To miejsce z niesamowitym klimatem, w pełni uzmysławiające świetność i wybujałe ambicje polskiej magnaterii XVII wieku, a przez to dostarczające mnóstwo inspiracji do rodzinnych rozmów o naszej historii. Przeczytałeś artykuł w portalu - Miejsca Przyjazne DzieciomPOLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<< Jeśli podoba Ci się nasz artykuł lub masz do niego uwagi, zostaw komentarz poniżej. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Portal Pewnego pięknego i słonecznego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie pełnych magii i tajemniczości ruin zamku Krzyżtopór, którego początki sięgają 1627 roku. Ww momencie powstania był jednym z największych pałaców w pięknego i słonecznego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie pełnych magii i tajemniczości ruin zamku Krzyżtopór, którego początki sięgają 1627 roku. Ww momencie powstania był jednym z największych pałaców w Europie. Zamek położony jest nieopodal drogi nr. 74 łączącej Kielce z Opatowem – to właśnie tam, do Opatowa warto po zwiedzaniu zamku wpaść na obiad i oryginalne krówki jak gdzieś jeździmy to coś nam się przytrafia, oczywiście w większości przypadków są to pozytywne zdarzenia (z wyjątkiem utopionego telefonu i obiektywu podczas ulewy w Tatrach).Tym razem okazało się, że trafiliśmy na naukowo-historyczny festyn. Zamek, poza samym sobą, oferował dla dzieci mnóstwo bardzo ciekawych atrakcji. Było lepienie z gliny, nauka obsługi miecza, strzelanie z łuku i kuszy oraz wciągające i bardzo ciekawe warsztaty chemiczne w lochach. W dodatku okazało się, że jest to jedna z tych niedzieli w miesiącu, kiedy zamek można zwiedzać z przewodnikiem bez dodatkowych opłat – w cenie biletu (stan na 2018 rok). Jednym słowem dla nas super!Było dużo wiedzy zarówno historycznej, dotyczącej samego budowniczego Krzysztofa Ossolińskiego jak i wiele ciekawostek związanych z samym zamkiem jak np. to, że zamek tak naprawdę nigdy nie został finalnie ukończony oraz miał posiadać 4 baszty, 12 sal, 52 komnaty i 365 okien – coś Wam to przypomina? 4 pory roku, 12 miesięcy, 52 tygodnie i 365 dni w roku. Legenda głosi również, iż jadalnia w wieży miała szklany strop, w którym umieszczone było akwarium z egzotycznymi rybkami, a w podziemiach tejże wieży znajduje się źródełko Krzyżtopożanka do dziś dające wodę o wyjątkowych walorach smakowych, a nawet właściwościach zwiedzanie zamku wg. planu powinno się odbywać według wytyczonych, kolorowych szlaków / ścieżek. Oczywiście można iść na oślep przed siebie, ale stanowczo takie chodzenie i błądzenie zamku wytyczonych jest kilka tras, wszystkie zbiegają się na głównym placu, więc nie ma problemu z tym, aby przejść ich kilka jedna po ciekawie prezentują się podziemia oraz jedna, szczególna trasa wiodąca lochami, piwnicami i ciemnymi korytarzami. Wybierając się na nią pamiętajcie o tym, żeby mieć nawet małą latareczkę oraz, że miejscami jest ciasno, bardzo ciasno i wąsko, więc wygodne ubranie też odgrywa istotną role – ale to przecież cały urok zwiedzania, przeciskać się pod średniowiecznymi murami między lochem a piwnicą 😉Aktualne ceny biletów, plan zamku oraz dostępne trasy i dodatkową ofertę jak np. zwiedzanie nocne na którym my jeszcze nie byliśmy, ale to kwestia czasu, znajdziecie na stronie zamku Krzyżtopór w Ujeździe Ujazd 7327-570 Ujazd GPS: N: 50° 42`50, E: 21° 18`37 . STRONA GŁÓWNA ZA GRANICĄ GALERIA MAPY KONTAKT SHIRO & BASIA UJAZD ruina zamku Krzyżtopór RUINA ZAMKU KRZYŻTOPÓR WIDZIANA OD STRONY ZACHODNIEJ DZIEJE ZAMKU OPIS ZAMKU ZWIEDZANIE P odziwiając z bliska malowniczą ruinę zamku Krzyżtopór aż trudno uwie­rzyć, że gmach ten, przed po­wsta­niem Wersalu bę­dą­cy naj­więk­szą re­zy­den­cją no­wo­żyt­ną w Eu­ro­pie, peł­nią swo­jej świet­no­ści cie­szył się za­le­dwie przez je­de­na­ście lat! Sta­no­wił on dzie­ło ży­cia pod­ko­mo­rze­go san­do­mier­skie­go, a póź­niej wo­je­wo­dy i po­sła na sejm Krzy­szto­fa Os­so­liń­skie­go her­bu To­pór (zm. 1645), któ­ry wzbo­ga­ciw­szy się na do­sta­wach wo­jen­nych po­sta­no­wił wy­bu­do­wać sie­dzi­bę prze­wyż­sza­ją­cą roz­ma­chem wszyst­kie in­ne pa­ła­ce ma­gnac­kie, w tym sły­ną­cy w ca­łym kró­le­stwie z wy­stro­ju i bo­ga­ctwa wnętrz za­mek w Os­so­li­nie, na­le­żą­cy zre­sztą do je­go przy­ro­dnie­go bra­ta - Je­rze­go Os­so­liń­skie­go (zm. 1650). Sam po­mysł na tę in­we­sty­cję wziąć się miał z licz­nych eu­ro­pej­skich po­dró­ży fun­da­to­ra i je­go za­mi­ło­wa­nia do ar­chi­tek­tu­ry wło­skiej, a za jej pier­wo­wzór po­wszech­nie uwa­ża się vil­lę Far­ne­se, wznie­sio­ną na pla­nie pen­ta­go­nu let­nią re­zy­den­cję kar­dy­na­ła Al­le­san­dra Far­ne­se, póź­niej­sze­go pa­pie­ża Pa­wła III. BASTION "SMOK" W CZĘŚCI WSCHODNIEJ FORTYFIKACJI ZAMKOWYCH P ra­ce bu­dow­la­ne, któ­rych cał­ko­wi­ty koszt sza­cu­je się na astro­no­micz­ną w owych cza­sach su­mę 30 mi­lio­nów zło­tych, roz­po­czę­to w 1620 ro­ku i kon­ty­nu­owa­no pod kie­row­nic­twem Lau­re­tiu­sa de Sen­te (Waw­rzyń­ca Se­ne­sa) do ro­ku 1644. We­dług nie­któ­rych hi­sto­ry­ków de Sen­te od­po­wie­dzial­ny był rów­nież za pro­jekt ar­chi­tek­to­nicz­ny re­zy­den­cji, jed­nak­że brak w je­go bio­gra­fii in­nych po­do­bnych re­ali­za­cji na­su­wa wnio­sek, że po­wie­rzo­no mu je­dy­nie nad­zór nad wy­ko­naw­stwem, a auto­rem kon­cep­cji i pla­nów był ktoś in­ny. Być mo­że twór­cę lub przy­naj­mniej współ­pro­jek­to­daw­cę tak roz­bu­do­wa­ne­go pro­gra­mu ide­owe­go na­le­ży upa­try­wać w oso­bie fun­da­to­ra - Os­so­liń­ski po­sia­dał bo­wiem od­po­wied­nie wy­kształ­ce­nie, ce­cho­wa­ły go też za­in­te­re­so­wa­nia li­te­rac­kie i ar­ty­stycz­ne. W kom­po­no­wa­niu for­my od­po­wia­da­ją­cej ogrom­nym am­bi­cjom ma­gna­ta po­ma­gać mu rów­nież mo­gli wło­scy ar­chi­tek­ci: Ma­tea Ca­stel­lo z Me­li­de i kró­lew­ski sce­no­graf Ago­stin Loc­ci Star­szy. MOST I ZNISZCZONA BRAMA WJAZDOWA NA AKWARELI ZYGMUNTA VOGLA Z KOŃCA XVIII WIEKU Krzysztof Ossoliński urodził się 28 kwiet­nia 1587 w Bu­kow­sku na Pod­kar­pa­ciu ja­ko trze­ci syn Jad­wi­gi Sie­nień­skiej i se­kre­ta­rza kró­lew­skie­goSekretarz królewski - urząd dworski w I Rzeczypospolitej. Sekretarze królewscy mieli za zadanie załatwienie korespondencji królewskiej, reprezentowanie osoby króla na sejmikach, załatwienie wszelkiego rodzaju spraw najczęściej finansowych, redagowanie korespondencji dyplomatycznej i ważniejszych dokumentów publicznych, sprawowanie poselstw, rozwiązywanie spraw spornych. Wymagano od nich przede wszystkim zdolności dyplomatycznych, znajomości języków obcych i prawa, umiejętność układania pism. Ja­na Zbig­nie­wa Os­so­liń­skie­go. W wie­ku dzie­wię­ciu lat roz­po­czął na­ukę w ko­le­gium je­zu­ic­kim w Lu­bli­nie, by w ro­ku 1604 wy­je­chać na stu­dia do nie­miec­kie­go Wurz­bur­ga. Edu­ka­cję kon­ty­nu­ował na uni­wer­sy­te­tach w Bo­lo­nii, Pad­wie i Pa­ry­żu, gdzie prze­by­wał do 1612 ro­ku. Po po­wro­cie do kra­ju brał udział w kil­ku wy­pra­wach wo­jen­nych z ro­tą ar­ke­bu­zer­ską wła­sne­go za­cią­gu prze­ciw­ko Ta­ta­rom i Tur­kom. W ro­ku 1618 zo­stał pod­sto­limPodstoli – staropolski urząd, do XIV wieku urzędnik nadworny usługujący przy stole królewskim lub książęcym. Z biegiem czasu urząd ten stawał się coraz bardziej niepotrzebny, przez co stał się samodzielnym, honorowym urzędem ziemskim. , by dwa la­ta póź­niej ob­jąć funk­cję pod­ko­mo­rze­goPodkomorzy – urząd w przedrozbiorowej Polsce. Jego zachodnimi odpowiednikami są: szambelan, kamerling itp. Komorą nazywano w dawnej polszczyźnie dwór książęcy, mieszkanie panującego z jego skarbcem, wreszcie komnatę sypialną. Komorzym zwano zarządzającego tą komorą urzędnika dworskiego. Zastępca i pomocnik komorzego zwał się podkomorzym – subcamerarius. san­do­mier­skie­go. W mię­dzy­cza­sie w spad­ku po oj­cu otrzy­mał część dóbr mie­lec­kich, któ­re za­mie­nił z bra­tem Mak­sy­mi­lia­nem na ma­ją­tek Iwa­ni­ska, gdzie we wsi Ujazd roz­po­czął bu­do­wę zam­ku Krzyż­to­pór. Był wie­lo­krot­nie po­słem na sejm, brał udział w elek­cji Wła­dy­sła­wa IV Wa­zy, kan­dy­do­wał rów­nież (bez po­wo­dze­nia) na sta­no­wi­sko mar­szał­ka sej­mu. Ka­rie­rę po­li­tycz­ną za­koń­czył na urzę­dzie wo­je­wo­dyWojewoda - organ administracji państwowej w Polsce. W I Rzeczypospolitej wojewodowie należeli do grona urzędów senatorskich, jednak w zależności od terenów, z których pochodzili, mieli różne kompetencje. Urząd wojewody zaczął funkcjonować w czasach nowożytnych w Koronie, a częściowo na Litwie, jako zwierzchnik województwa i jego administracji, ale z iluzoryczną władzą. Wojewodowie: krakowski, poznański, wileński, trocki, sandomierski i kaliski (oraz kasztelan krakowski) byli specjalnie wyróżnieni posiadaniem powierzonych im kluczy do skarbca koronnego na Wawelu. san­do­mier­skie­go, ja­ki uzy­skał przy wspar­ciu przy­rod­nie­go bra­ta Je­rze­go. Krzysztof Ossoliński po raz pierwszy ożenił się w 1615 z Zo­fią Ci­kow­ską, cór­ką pod­ko­mo­rze­go kra­kow­skie­go Sta­ni­sła­wa Ci­kow­skie­go her­bu Rad­wan. Po jej śmier­ci w 1638 ro­ku za­ślu­bił Zo­fię Kra­siń­ską, wdo­wę po Mi­ko­ła­ju Spyt­ku Li­gę­zie her­bu Pół­ko­zic. Na­to­miast trze­cią je­go żo­ną by­ła cór­ka wo­je­wo­dy san­do­mier­skie­go Mi­ko­ła­ja Fir­le­ja, Zo­fia El­żbie­ta, któ­rą po­ślu­bił w 1642 ro­ku. Wszyst­kie te mał­żeń­stwa i ko­lej­ne po­sa­gi wno­szo­ne przez cór­ki za­moż­nych wła­ści­cie­li ziem­skich przy­nio­sły skarb­co­wi ro­do­we­mu Os­so­liń­skich znacz­ne do­cho­dy i wal­nie przy­czy­ni­ły się roz­wo­ju eko­no­micz­nej po­tę­gi te­go ro­du. Właściciel Krzyżtoporu znany był z szerokich zain­te­re­so­wań ar­ty­stycz­nych, spo­ro pi­sał i tłu­ma­czył. Był też za­ja­dłym wro­giem re­for­ma­cji - z je­go ini­cja­ty­wy wy­pę­dzo­no arianArianie, bracia polscy - unitariańska wspólnota religijna stanowiąca najbardziej radykalny odłam reformacji w Polsce, powstały dzięki niektórym teologom ewangelickim oraz uchodźcom z południowej i zachodniej Europy, prześladowanym przez katolicką inkwizycję. Bracia za wyłączną podstawę swej doktryny uważali Biblię. Nie uznawali dogmatu o Trójcy Świętej. W początkowym okresie, niektórzy bracia polscy wywodzili z tego bezwarunkowy pacyfizm, a także odmowę służby państwu (zarówno w urzędach wojskowych, jak i cywilnych) jako formy wywyższenia, odrzucenie chrztu niemowląt, wspólnotę dóbr, potępienie kary śmierci. Ważne miejsce zajmowało hasło sprawiedliwości i równości społecznej, co usiłowała realizować w praktyce ariańska szlachta kujawska poprzez uwalnianie chłopów od pańszczyzny. z oko­licz­nych miej­sco­wo­ści: Skrze­lo­wa, Ra­ko­wa i Iwa­nisk. Zmarł po krót­kiej cho­ro­bie w dniu 24 lu­te­go 1645 ro­ku. DRZEWORYT J. STIFIEGO WEDŁUG RYSUNKU WOJCIECHA GERSONA Z OKOŁO 1860 ROKU P race budowlane rozpoczęto od wyrównania terenu przez zdję­cie war­stwy zie­mi kry­ją­cej skal­ne pod­ło­że i po­sa­do­wie­nie so­lid­nych fun­da­men­tów – we­dług le­gen­dy część tych ro­bót wy­ko­ny­wa­no rę­ko­ma tu­rec­kich i ta­tar­skich jeń­ców wo­jen­nych. Mu­ry zam­ku wzno­szo­no z za­le­ga­ją­ce­go w oko­li­cy pia­skow­ca kwar­cy­to­we­go, z ka­mien­ne­go pod­ło­ża po­zy­ski­wa­no do­lo­mit, a nie­zbęd­ne do wy­koń­cze­nia ce­gły wy­pro­du­ko­wa­no z po­bli­skich po­kła­dów gli­ny. Pro­jekt w swej za­sad­ni­czej for­mie zam­knię­to przy­pusz­czal­nie w 1644 ro­ku, co su­ge­ru­je in­skryp­cja umiesz­czo­na na ścia­nie pa­ła­cu w dzie­dziń­cu elip­tycz­nym. Wy­da­je się jed­nak, iż nie­któ­re za­da­nia zwią­za­ne z wy­koń­cze­niem ele­wa­cji, urzą­dza­niem wnętrz i za­kła­da­niem ogro­dów re­ali­zo­wa­ne by­ły znacz­nie dłu­żej, za­pew­ne więc fun­da­tor nie do­żył cza­sów peł­ne­go roz­kwi­tu swe­go dzie­ła - Os­so­liń­ski zmarł bo­wiem w lu­tym 1645. Rok wcześ­niej prze­ka­zał Krzyż­to­pór je­dy­ne­mu sy­no­wi Krzysz­to­fo­wi Bal­dwi­no­wi (zm. 1649) ja­ko pre­zent z oka­zji ślu­bu z kasz­te­la­nów­ną wi­ślic­ką Te­re­są Tar­ło (zm. 1648), na któ­rym go­ścił mię­dzy in­ny­mi sam król Wła­dy­sław IV. Krzysz­tof Bal­dwin nie cie­szył się zbyt dłu­go pięk­ną re­zy­den­cją, po­nie­waż już czte­ry la­ta po śmier­ci oj­ca sam zgi­nął z rąk ta­tar­skich w bi­twie pod Zbo­ro­wemBitwa pod Zborowem – stoczona w dniach 15–16 sierpnia 1649 w czasie powstania Chmielnickiego. Wojska koronne (ok. 15 000) pod wodzą króla Jana Kazimierza maszerowały na odsiecz obleganemu Zbarażowi. Strona polska przedstawiała bitwę jako wielkie zwycięstwo, jednak w istocie było jedynie krótkim kompromisem, dzięki któremu uratowano resztki armii koronnej od całkowitej zagłady oraz uratowano załogę Zbaraża przed kapitulacją. . Je­go cia­ła ni­gdy nie odna­le­zio­no; przy­wie­zio­ne do Ujaz­du zwło­ki zo­sta­ły ziden­ty­fi­ko­wa­ne przez dru­gą żo­nę An­nę Ze­brzy­dow­ską (zm. 1655) ja­ko ob­ce. WIDOK NA PAŁAC OD STRONY DZIEDZIŃCA ELIPTYCZNEGO NA RYSUNKU M. OLSZYŃSKIEGO Z POŁOWY XIX WIEKU I STAN OBECNY Z amek drogą dziedziczenia przeszedł w ręce jego stryja Jerzego Ossoliń­skie­go, kanc­le­rza wiel­kie­go ko­ron­ne­goKanclerz wielki koronny – urzędnik kierujący kancelarią królewską Korony Królestwa Polskiego i odpowiadający za politykę zagraniczną Królestwa Polskiego. Urząd ten pojawił się na początku XII wieku i był sprawowany przez osobę duchowną. Później urzędnik ten zwany był kanclerzem Królestwa Polskiego, jeszcze później kanclerzem koronnym., któ­ry w 1650 ro­ku zmarł na udar. Po nim ma­ją­tek ob­ję­ła cór­ka Ur­szu­la Bry­gi­da i jej mąż Sa­mu­el Je­rzy Ka­li­now­ski (zm. 1652), obo­źny ko­ron­nyOboźny koronny – urząd dworski I Rzeczypospolitej. Miał pieczę nad powozami i wozami królewskimi, był przełożonym kołodziejów i stelmachów i innych rzemieślników stajennych, pracujących na potrzeby wozowni., syn księż­nicz­ki li­tew­skiej He­le­ny Ko­rec­kej. Klą­twa wi­szą­ca nad wła­ści­cie­la­mi re­zy­den­cji znów jed­nak da­ła o so­bie znać i za­le­dwie dwa la­ta po przy­ję­ciu spad­ku Ka­li­now­ski zgi­nął wal­cząc z Ko­za­ka­mi w bi­twie pod Ba­to­hemBitwa pod Batohem – bitwa pomiędzy wojskami polskimi hetmana polnego Marcina Kalinowskiego a wojskami kozackimi Bohdana Chmielnickiego wspomaganymi przez Tatarów, która rozegrała się 1-2 czerwca 1652 na uroczysku Batoh. Zakończona klęską wojsk polskich, a 3 500 pojmanych polskich doborowych żołnierzy zostało na rozkaz Chmielnickiego wymordowanych przez Kozaków i nogajskich Tatarów. Łącznie zginęło ok. 8,5 tys. Polaków. . W paź­dzier­ni­ku 1655, gdy Krzyż­to­pór przy­pusz­czal­nie znaj­do­wał się już w rę­kach Wi­śnio­wiec­kich, do zam­ku wkro­czy­ły od­dzia­ły szwedz­kie pod do­wódz­twem gen. Ro­ber­ta Dou­gla­sa (zm. 1662) nie od­da­jąc przy tym ani jed­ne­go strza­łu. Tu­taj Szwe­dzi zor­ga­ni­zo­wa­li so­bie wy­god­ną kwa­te­rę, w któ­rej sta­cjo­no­wał gu­ber­na­tor ob­wo­du Jo­hann von Es­sen (zm. 1661) z gru­pą 400 raj­ta­rów. Dwa la­ta póź­niej go­ścił w Ujeź­dzie i oso­bi­ście po­dzi­wiał je­go mo­nu­men­tal­ne mu­ry król Ka­rol Gu­staw ocze­ku­ją­cy na spo­tka­nie z księ­ciem Sied­mio­gro­du Je­rzym II Ra­ko­czym: Tu Je­go Kró­lew­ska Mość, w chwi­li gdy oglą­dał pięk­ny za­mek Krzyż­to­pór, ode­brał wia­do­mość, że ksią­żę Sied­mio­gro­du, Ra­ko­czy, go­to­wy jest przy­być, aby uca­ło­wać rę­kę kró­lew­ską. Re­zy­den­cja wy­war­ła wiel­kie wra­że­nie rów­nież na Eri­ku Dahl­ber­gu, kwa­ter­mi­strzu wojsk szwedz­kich i ge­nial­nym ry­sow­ni­ku, któ­ry opra­co­wa­ny przy­pusz­czal­nie w okre­sie póź­niej­szym na pod­sta­wie wy­wie­zio­nych z zam­ku pla­nów szkic Chrzist­opo­ra opa­trzył wy­mow­nym ko­men­ta­rzem Ele­gant­is­si­ma iet be­ne mu­ni­ta arx, co tłu­ma­czy się ja­ko Naj­pięk­niej­sza i do­brze ob­wa­ro­wa­na twier­dza. PLAN ZAMKU NA SZTYCHU ERIKA DAHLBERGA Z DZIEŁA SAMUELA PUFENDORFA "DE REBUS A CAROLO GUSTAVO GESTIS", 1656 S zwedzi opuścili Krzyżtopór jesienią 1657 roku uprzednio ogo­ło­ciw­szy go z cen­ne­go wy­po­sa­że­nia, ele­men­tów de­ko­ra­cji i bo­ga­te­go księ­go­zbio­ru. Nie uszko­dzi­li jed­nak zam­ko­wych mu­rów, co im się cza­sa­mi przy­pi­su­je. Po­mi­mo de­wa­sta­cji na du­żą ska­lę gmach był wciąż za­miesz­ka­ny, naj­pierw przez Wi­śnio­wiec­kich, a w ro­ku 1720 osie­dli tu Mor­szty­no­wie her­bu Le­li­wa. Ża­den z ko­lej­nych wła­ści­cie­li Ujaz­du nie miał ani wo­li ani środ­ków na re­mon­ty i za­go­spo­da­ro­wa­nie ogrom­ne­go pa­łacu, ten więc z wol­na za­czął chy­lić się ku ru­inie. Jesz­cze w po­ło­wie XVIII wie­ku Jan Mi­chał Pac her­bu Goz­da­wa (zm. 1787), ge­ne­rał wojsk li­tew­skich, od­re­stau­ro­wał po­łu­dnio­wą część re­zy­den­cji, któ­rą wy­ko­rzy­sty­wał do ce­lów miesz­kal­nych. Udo­stęp­nił on na­wet część kom­nat zam­ko­wych uczest­ni­kom kon­fe­de­ra­cji bar­skiej, jed­nak po prze­gra­nej stron­nic­twa po­spiesz­nie wy­je­chał do Fran­cji po­zo­sta­wia­jąc gmach na pa­stwę lo­su, zde­wa­sto­wa­ny i wy­pa­lo­ny wsku­tek walk pro­wa­dzo­nych z woj­skiem ro­syj­skim. ZAMEK NA RYSUNKU ALFREDA SCHOUPPE Z 1860 ROKU P od ko­niec stu­le­cia Krzyż­to­pór był już tyl­ko pięk­ną, ma­je­sta­tycz­ną ru­iną. Tak o nim i o po­by­cie tu­taj Sta­ni­sła­wa Au­gu­sta Po­nia­tow­skie­go pi­sał Adam Na­ru­sze­wicz: Przy­byw­szy o dwie mi­le do Iwa­nisk dro­gą wy­bor­nie ro­bio­ną, roz­ka­zał tam za­trzy­mać wszyst­kim po­wo­zom, a sam wsiadł­szy na ko­nia po­je­chał o ćwierć mi­li, dla oglą­da­nia zwa­lisk sław­ne­go nieg­dyś pa­ła­cu w Ujeź­dzie, oglą­daw­szy zaś gmach ten z zew­nątrz oraz wew­nątrz [...] roz­pa­mię­ty­wał wiel­kość Po­la­ków w gma­chu przy­po­mi­na­ją­cy. Po wy­jeź­dzie Mi­cha­ła Pa­ca do Ma­rain­vil­le we Fran­cji (gdzie ku­pił so­bie za­mek i w nim za­miesz­kał) w 1782 ro­ku ma­ją­tek Ujazd na­był od je­go ro­dzi­ny bis­kup kra­kow­ski Ka­je­tan Igna­cy Soł­tyk (zm. 1788), by prze­ka­zać go w spad­ku swe­mu krew­ne­mu, pod­sto­le­mu ko­ron­ne­mu Sta­ni­sła­wo­wi Soł­ty­ko­wi her­bu wła­sne­go (zm. 1833). Ten w 1810 od­dał za­mek ja­ko wia­no swej cór­ce Kon­stan­cji z Soł­ty­ków Łem­pic­kiej (zm. 1836), mał­żon­ce Lud­wi­ka Sta­ni­sła­wa Łem­pic­kie­go (zm. 1871), se­na­to­ra-ka­szte­la­na Kró­le­stwa Pol­skie­go. Łem­pic­cy, choć bar­dzo za­moż­ni, nie za­mie­rza­li jed­nak pro­wa­dzić tu­taj żad­nych prac bu­dow­la­nych tra­ktu­jąc ru­iny ja­ko ro­man­tycz­ną atrak­cję, któ­rą war­to by­ło po­chwa­lić się przed go­śćmi. WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU, LITOGRAFIA NAPOLEONA ORDY Z LAT 70. XIX WIEKU O statnimi przedwojennymi właścicielami zamku byli przed­sta­wi­cie­le ro­dzi­ny Or­set­tich, któ­rzy ku­pi­li go w 1858 ro­ku i trzy­ma­li do 1944, sa­mi za­miesz­ku­jąc sto­ją­cy nie­opo­dal dwór zie­miań­ski. W tym cza­sie ru­ina jesz­cze kil­ka­krot­nie słu­ży­ła za miej­sce opo­ru lub schro­nie­nie pod­czas to­czą­cych się w oko­li­cy po­ty­czek zbroj­nych. Po wy­bu­chu po­wsta­nia stycz­nio­we­go prze­by­wał w nich stu­oso­bo­wy od­dział par­ty­zancki ukry­wa­ją­cy się przed woj­ska­mi car­ski­mi po bi­twie pod Szcze­gli­ca­mi25 stycznia 1864 roku w Szczeglicach miała miejsce potyczka kawalerii powstańców styczniowych pod dowództwem rotmistrza Wojciecha Turskiego z oddziałem Kozaków. Walka zakończyła się rozbiciem oddziału powstańczego. , a w cza­sie I woj­ny świa­to­wej miesz­kań­cy dwo­ru zna­le­źli tu­taj azyl przed wal­ka­mi to­czą­cy­mi się w oko­li­cy. Pod­czas oku­pa­cji nie­miec­kiej człon­ko­wie gru­py zbroj­nej "Ję­dru­sie"„Jędrusie” – oddział partyzancki wywodzący się z lokalnej organizacji konspiracyjnej Odwet, działający w okresie od wiosny 1941 r. do końca wojny na ziemi kieleckiej i Podkarpaciu w piw­ni­cach zam­ku prze­strze­li­wa­li broń, zaś miesz­kań­cy wsi sta­ra­li się prze­trwać ofen­sy­wę so­wiecką cze­ka­jąc fi­na­łu walk fron­to­wych. Pod ko­niec 1944 ro­ku, wkrót­ce po tak zwa­nym wy­zwo­le­niu w ru­inach umiesz­czo­no ma­ga­zy­ny żyw­no­ścio­we Ar­mii Czer­wo­nej bę­dą­ce czę­ścią ogrom­ne­go za­ple­cza lo­gi­stycz­ne­go zwią­za­ne­go z przy­go­to­wa­niem So­wie­tów do wiel­kiej ofen­sy­wy zi­mo­wej. Po za­koń­cze­niu dzia­łań wo­jen­nych, na mo­cy re­for­my rol­nej Krzyż­to­pór wraz z ma­jąt­kiem ziem­skim zo­stał zna­cjo­na­li­zo­wa­ny. Z ra­mie­nia róż­nych uczel­ni oraz in­sty­tu­cji pań­stwo­wych wy­su­wa­no póź­niej róż­ne pla­ny i pro­jek­ty je­go za­go­spo­da­ro­wa­nia, od peł­nej re­kon­struk­cji po kon­cep­cje skrom­niej­sze, sku­pia­ją­ce się na trwa­łym za­bez­pie­cze­niu ruin i ich adap­ta­cji dla po­trzeb tu­ry­sty­ki. Dziś wie­my, że wy­bra­no wła­śnie ta­kie roz­wią­za­nie, choć (przy­naj­mniej czę­ścio­wa) od­bu­do­wa te­go pięk­ne­go za­byt­ku na­dal po­zo­sta­je kwe­stią otwar­tą. POŁUDNIOWO-ZACHODNIA ELEWACJA ZAMKU NA BARDZO STAREJ FOTOGRAFII Z 1872 ROKU I WIDOK WSPÓŁCZESNY W kwietniu 1944 roku w pobliskim przy­siół­ku Ha­lisz­ka miał miej­sce atak pol­skich par­ty­zan­tów na sa­mo­chód land­ra­taLandrat – urzędnik administrujący powiatem. opa­tow­skie­go Ot­to Rit­te­ra, w wy­ni­ku któ­re­go zgi­nę­ła cię­żar­na żo­na hi­tle­row­ca. W od­we­cie 25. ma­ja nie­miec­cy żan­dar­mi roz­strze­la­li pod mu­ra­mi zam­ku 55 więź­niów z aresztu w Ostrow­cu Świę­to­krzy­skim. Po­wia­do­mie­ni o egze­ku­cji blis­cy ofiar przy­by­li do Ujaz­du i no­cą eks­hu­mo­wa­li zwło­ki za­mor­do­wa­nych Po­la­ków. O tym tra­gicz­nym wy­da­rze­niu przy­po­mi­na dziś skrom­na mo­gi­ła sto­ją­ca w miej­scu, gdzie przed wie­ka­mi roz­po­ście­ra­ły się wspa­nia­łe ogro­dy w sty­lu fran­cus­kim. Spo­czy­wa­ją w niej szcząt­ki 19 osób, któ­rych toż­sa­mo­ści nie uda­ło się usta­lić. BASTION "WYSOKI RONDEL" W PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI ZAMKU, FOTOGRAFIA Z LAT 30. XX WIEKU I Z ROKU 2020 DZIEJE ZAMKU OPIS ZAMKU ZWIEDZANIE Z budowany na planie regularnego pięcioboku zamek re­pre­zen­tu­je rzad­ki w Pol­sce typ pa­laz­zo in for­tez­za, re­zy­den­cji ma­gnac­kiej łą­czą­cej wy­go­dę miesz­kań­ców z funk­cją obron­ną. Je­go for­ma na­wią­zu­je do kar­dy­nal­skiej sie­dzi­by Far­ne­se wznie­sio­nej w mie­ście Ca­pra­ro­la we Wło­szech i - jak wspo­mi­na­łem wcześ­niej – w chwi­li za­koń­cze­nia in­we­sty­cji był to naj­więk­szy te­go ty­pu gmach w Eu­ro­pie. Zwar­ta bry­ła obej­mu­ją­ca pa­łac, ofi­cy­ny i ba­stio­no­we pię­cio­bocz­ne for­ty­fi­ka­cje ty­pu no­wo­włos­kie­go zaj­mo­wa­ła po­wierzch­nię oko­ło 1,3 ha, a ku­ba­tu­ra wszyst­kich po­miesz­czeń wy­no­si­ła 70,000 m3. Za­mi­ło­wa­nia Krzy­szto­fa Os­so­liń­skie­go do ma­gii liczb, ta­jem­ni­czych sym­bo­li i astro­lo­gii przy­pusz­czal­nie mia­ły du­ży wpływ na roz­pla­no­wa­nie i układ prze­strzen­ny bu­dyn­ku pa­ła­co­we­go, któ­ry sym­bo­li­zu­jąc trwa­nie w cza­sie ro­du Os­so­liń­skich zgod­nie z tra­dy­cją po­sia­dać miał 4 basz­ty, 12 sal, 52 kom­na­ty i 365 okien - ana­lo­gicz­nie z ukła­dem pór ro­ku, mie­się­cy, ty­go­dni oraz dni w ro­ku ka­len­da­rzo­wym (ba­da­nia jed­nak nie po­twier­dzi­ły ta­kiej pra­wi­dło­wo­ści, np. sal by­ło z pew­no­ścią mniej). Do te­go nur­tu na­wią­zu­je tak­że hie­ro­glif przy­po­mi­na­ją­cy sty­li­zo­wa­ną li­te­rę W umiesz­czo­ny z le­wej stro­ny por­ta­lu wjaz­do­we­go wie­ży bram­nej, we­dług or­na­men­ty­ki ara­mej­skiej ozna­cza­ją­cy wiecz­ne trwa­nie. Głów­ną jed­nak de­ko­ra­cję bra­my zam­ko­wej sta­no­wi­ły dwie ma­syw­ne pła­sko­rzeź­by, od któ­rych wy­wo­dzi się na­zwa te­go miej­sca: sym­bo­li­zu­ją­cy kontr­re­for­ma­cyj­ne po­glą­dy Os­so­liń­skie­go Krzyż oraz herb ro­du To­pór. Przed la­ty nad wjaz­dem wi­sia­ła rów­nież ta­bli­ca z na­pi­sem: Krzyż obro­na/krzyż pod­po­ra/dziat­ki na­sze­go To­po­ra – nie­ste­ty in­skryp­cja nie za­cho­wa­ła się do na­szych cza­sów. Wie­ża bram­na zwień­czo­na jest czwo­ro­bocz­ną kon­dyg­na­cją ze­ga­ro­wą z po­zo­sta­ło­ścia­mi cy­fer­bla­tów na każ­dej ścia­nie. Ak­cen­to­wa­ła ona wjazd do zam­ku pod­no­sząc sta­tus re­zy­den­cji i wy­róż­nia­jąc ją na tle in­nych sie­dzib ma­gna­ckich. POŁUDNIOWO-WSCHODNIA ELEWACJA ZAMKU Z WIEŻĄ BRAMNĄ (ZEGAROWĄ), STAN W 1937 ROKU I OBECNIE O ś kompozycyjną zamku określa wzajemne po­ło­że­nie bra­my wjaz­do­wej, elip­tycz­ne­go dzie­dziń­ca i środ­ko­we­go ba­stio­nu z ośmio­bocz­ną wie­żą, zwa­ne­go Wy­so­kim Ron­dlem. W po­ło­wie prze­ci­na ona rów­nież na­wią­zu­jący do an­tycz­nej ar­chi­tek­tu­ry rzym­skiej sy­me­trycz­ny kor­pus skrzy­dła pa­ła­co­we­go. Fa­sa­dę te­go bu­dyn­ku zdo­bią po­wta­rza­ją­ce się mo­ty­wy łu­ku tryum­fal­ne­go z wnę­ka­mi, w któ­rych przed la­ty znaj­do­wa­ły się wi­ze­run­ki przod­ków Krzysz­to­fa Os­so­liń­skie­go i przed­sta­wi­cie­li fa­mi­lii z nim sko­li­ga­co­nych. Do trzy­kon­dy­gna­cyj­ne­go gma­chu do­sta­wio­no na osi od stro­ny pół­noc­no-za­cho­dniej wy­so­kie skrzy­dło za­koń­czo­ne ośmio­bocz­ną wie­żą, wznie­sio­ną w miej­scu, skąd wy­pły­wa lo­kal­ne źró­deł­ko na­zy­wa­ne Krzyż­to­po­żan­ką. Z dzie­dziń­ca elip­tycz­ne­go pro­wa­dził do niej wiel­ki skle­pio­ny tu­nel, nad któ­rym znaj­do­wa­ły się dwie re­pre­zen­ta­cyj­ne sa­le - ja­dal­na na pierw­szym pię­trze, nad nią zaś sa­la ba­lo­wa z em­po­rą dla or­kie­stry i lo­ża­mi wzdłuż ścian. JEDNA Z ZAMKOWYCH OFICYN NA FOTOGRAFII SPRZED REKONSTRUKCJI STROPÓW I STAN PO ODBUDOWIE D o pa­ła­cu z oby­dwu stron przy­le­ga­ły pię­tro­we, jed­no­trak­to­we skrzy­dła bocz­ne (ofi­cy­ny) two­rzą­ce skom­pli­ko­wa­ny pię­cio­bocz­ny układ z dwo­ma ma­ły­mi i jed­nym du­żym dzie­dziń­cem w kształ­cie tra­pe­zu. Ich za­koń­cze­nia wień­czy­ły czte­ry czwo­ro­bocz­ne ba­szty. By­ły one wyż­sze od skrzy­deł bocz­nych o jed­ną kon­dy­gna­cję, dzię­ki cze­mu do­sko­na­le pod­kre­śla­ły re­gu­lar­ność ca­łe­go za­ło­że­nia. W czę­ści na­ziem­nej ofi­cyn znaj­do­wa­ły się po­miesz­cze­nia go­spo­dar­cze oraz po­ko­je dla służ­by, a w ich piw­ni­cach - słyn­ne staj­nie, któ­re we­dług tra­dy­cji wy­po­sa­żo­ne by­ły w mar­mu­ro­we żło­by i lu­stra krysz­ta­ło­we w bo­ga­tej opra­wie roz­świe­tla­ją­ce ich mrocz­ne wnę­trza. Za­wi­ły układ prze­strzen­ny re­zy­den­cji Os­so­liń­skich do­peł­nia - nie­gdyś bo­ga­ty, dziś za­cho­wa­ny szcząt­ko­wo - wy­strój wnętrz i ele­wa­cji zam­ko­wych akcen­to­wa­nych otwo­ra­mi okien­ny­mi o zróż­ni­co­wa­nej wiel­ko­ści oraz for­mie. DAWNE STAJNIE W DOLNEJ KONDYGNACJI SKRZYDŁA GOSPODARCZEGO Elewację pałacu na dziedzińcu elip­tycz­nym (z pla­nem przy­po­mi­na­ją­cym kształt dziur­ki od klu­cza) zdo­bi­ły przed la­ty ba­ro­ko­we bo­nio­wa­nia i mo­ty­wy łu­ku tryum­fal­ne­go z wnę­ka­mi, w któ­rych umiesz­czo­no czter­dzie­ści por­tre­tów przed­sta­wi­cie­li ro­dzin ma­gnac­kich spo­krew­nio­nych z Krzysz­to­fem Os­so­liń­skim wraz z kil­ku­wier­szo­wą in­skryp­cją po­świę­co­ną każ­dej z tych osób. Choć ma­lo­wi­dła daw­no już wy­bla­kły, to do cza­sów współ­czes­nych za­cho­wa­ła się część na­pi­sów, a wśród nich: ANDRZEIOWI ZEBRZYDOWSKIEMU PODCZASZEMU KRAK. PÓŁKOWNIKOWI DZIELNEMU 1590 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ KRZYSZTOFOWI Z BRZEZIA NA KUROZWĘKACH LANCKOROŃSKIEMU KASZTEL. MAŁOGOWSKIEMU DZIADOWI MEMU 1561 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ CONSTANTEMU KSIĄŻĘCIU NA ZAŁOŚCACH WIŚNIOWIECKIEMU WOIEW. RUSKIEMU SZWAGROWI ZE KRWI TARŁÓW Y MNISZKÓW SYNOWEY MEI 1635 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ STEPHANOWI NA PRZECŁAWIU KONIEC- POLSKIEMU PÓŁKOWNIKOWI DO SKONU SWEGO BRATU MEMU 1629 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ W centralnym miejscu dziedzińca eliptycznego, naprzeciwko wie­ży ze­ga­ro­wej, umiesz­czo­no epi­graf wska­zu­ją­cy wła­ści­cie­la re­zy­den­cji i rok jej bu­do­wy: OJCZYZNIE MEY POLSKIEY | WOJEWÓDZTWU SENDOMIRSKIEMU | BRACI MEY MIŁEY | W HONOR DOMÓW ICH | KRZYSZTOPH NA TENCZYNIE OSSOLINSKI | WOJEWODA SENDOMIERSKI | WYSTAWIŁ 1644 DZIEDZINIEC GŁÓWNY Z POŁUDNIOWĄ ELEWACJĄ BAROKOWEGO PAŁACU WIDOK NA PAŁAC OD PÓŁNOCNEGO ZACHODU, NA PIERWSZYM PLANIE OKTOGONALNA WIEŻA L inię obrony zamku wyznaczał oskarpowany mu­rem z ka­mie­nia i po­sa­dzo­ny na pły­cie skal­nej wał ziem­ny zbu­do­wa­ny na pla­nie pię­cio­bo­ku. Spi­na­ło go pięć ba­stio­nów no­szą­cych fan­ta­zyj­ne na­zwy: Sza­ry Mnich (der gra­we Munch), Smok (der Dra­che), Ko­ro­na (die Croone), Oto dla Cie­bie (Siehe dich fuhr) oraz wy­su­nię­ty na osi pa­ła­cu Wy­so­ki Ron­del (das hohe Ron­del). Ba­stio­ny wy­peł­nio­no zie­mią z wy­jąt­kiem Wy­so­kie­go Ron­dla, któ­ry wy­po­sa­żo­ny zo­stał w ka­za­ma­ty z dwo­ma po­zio­ma­mi strzel­nic klu­czo­wych. Wierz­chem na­sy­pu bie­gła dro­ga wa­ło­wa i mu­ro­wa­ne przed­pier­sia ze sta­no­wi­ska­mi strze­lec­ki­mi, skąd obroń­cy mo­gli pro­wa­dzić sku­tecz­ny ogień we wszyst­kich kie­run­kach po­kry­wa­jąc nim ca­łe przed­po­le. Mie­rzą­cy 600 me­trów dłu­go­ści ciąg ka­mien­no-ziem­nych umoc­nień ota­cza­ła wy­ku­ta w ska­le su­cha fo­sa. Ko­mu­ni­ka­cję ze świa­tem ze­wnętrz­nym za­pew­niał prze­rzu­co­ny nad nią ar­ka­do­wy jed­no­przę­sło­wy ka­mien­ny most prze­cho­dzą­cy w po­bli­żu wja­zdu w drew­nia­ny zwo­dzo­ny. OD LEWEJ WIDOCZNE BASTIONY: "WYSOKI RONDEL", "KORONA" ORAZ "SZARY MNICH" WIDOK Z BASTIONU "KORONA" NA PAŁAC I OFICYNĘ ZACHODNIĄ NA BASTIONIE "SZARY MNICH", PO PRAWEJ WIDOCZNA BRAMA WJAZDOWA DO ZAMKU Postawił go na skale Krzysztof Wojewoda, Ossoliński, jak wówczas wymagała moda - W kształcie orła. Broniły go wały wysokie Od najścia nieprzyjaciół i fosy głębokie. Pięciokątną figurę miała ta budowa, Co się tak przedstawiało: brama jako głowa, Dwie baszty niby skrzydła, a dalej dwie drugie Wyglądały jakoby orle nogi długie; Środek budowli - korpus, a z zachodniej strony Okrągła sala niby ogon roztoczony. Baszt cztery przedstawiały cztery pory roku, Dwie z jednego, a zaś dwie z drugiego znów boku. Sal ogromnych rozmiarów, ni mniej ani więcej, Tyle ich było, co w roku miesięcy. Pokoi rozmaitych i przyjemnych oku Tyle było w tem zamku, co tygodni w roku. Okien różnych rozmiarów, taki gmach wspaniały Tyle ich miał, z ilu dni rok składa się cały. Do bramy most prowadził przez fosę rzucony, Lecz tylko do połowy - niby nieskończony; Na silnych był arkadach, próżny do połowy, Gdy bramę otworzono, to most był gotowy. Żelazną bramę na noc gdy się zamykało, To w tym czasie pół mostu zawsze brakowało. Franciszek Xawery Bartkowski, Dożynki 1882 PLAN ZAMKU W KRZYŻTOPÓR: 1. WIEŻA ZEGAROWA Z PRZEJAZDEM BRAMNYM, 2. DZIEDZINIEC GŁÓWNY, 3. DZIEDZINIEC OWALNY, 4. PAŁAC, 5. WIEŻA OŚMIOKĄTNA, 6. OFICYNY, 7. DZIEDZIŃCE GOSPODARCZE, 8. BASTION "SMOK", 9. BASTION "OTO DLA CIEBIE", 10. BASTION "WYSOKI RONDEL", 11. BASTION "KORONA", 12. BASTION "SZARY MNICH" REKONSTRUKCJA ZAMKU. ŹRÓDŁO WIKIPEDIA, LICENCJA: [GNU FDL] DZIEJE ZAMKU OPIS ZAMKU ZWIEDZANIE K rzyżtopór to dziś pełna magii malownicza ruina zagubiona wśród pól opa­tow­skich z da­la od dróg i szla­ków tu­ry­stycz­nych, a jed­no­cze­śnie naj­bar­dziej re­pre­zen­ta­cyj­ny gmach zie­mi san­do­mier­skiej i naj­więk­sza wa­row­na re­zy­den­cja ma­gnac­ka w Pol­sce. Po­mi­mo znisz­czeń, ja­kie do­ko­na­ły się tu­taj od cza­su opusz­cze­nia go przez ostat­nich miesz­kań­ców, układ prze­strzen­ny zam­ku po­zo­sta­je na­dal za­ska­ku­ją­co czy­tel­ny, za­cho­wa­ło się bo­wiem aż 90 pro­cent je­go mu­rów, choć nie­ste­ty tyl­ko 10 pro­cent skle­pień. Co nie­zwy­kle wa­żne, gmach ten nie był ni­gdy prze­bu­do­wy­wa­ny w myśl no­wych ten­den­cji pa­nu­ją­cych w ar­chi­tek­tu­rze, dzię­ki cze­mu mo­że­my go po­dzi­wiać w for­mie nie­mal­że pier­wot­nej, nie­za­bu­rzo­nej póź­niej­szy­mi zmia­na­mi. W wie­lu miej­scach do­strzec mo­żna jesz­cze reszt­ki de­ko­ra­cji sgraf­fi­to­wych lub de­ta­li ka­mien­nych sta­no­wią­cych ory­gi­nal­ny wy­strój otwo­rów okien­nych i por­ta­li. Obiekt ofi­cjal­nie udo­stęp­nio­no dla ru­chu tu­ry­stycz­ne­go w 1991 ro­ku, a od ro­ku 2008 za­rzą­dza nim Insty­tu­cja Kul­tu­ry Za­mek Krzyż­to­pór w Ujeź­dzie, któ­ra dzię­ki po­zy­ska­niu środ­ków z fun­du­szy eu­ro­pej­skich utrzy­mu­je go w nie­na­gan­nym sta­nie tech­nicz­nym. Spo­śród dłu­giej li­sty in­we­sty­cji re­ali­zo­wa­nych tu­taj w ostat­nich la­tach naj­bar­dziej zna­czą­ce to wy­mia­na da­chów, wy­ko­na­nie po­sadz­ki dzie­dziń­ca, czę­ścio­wa re­kon­struk­cja bu­dyn­ku bram­ne­go, wy­ty­cze­nie no­wych tras zwie­dza­nia czy mon­taż dłu­go ocze­ki­wa­ne­go oświe­tle­nia w zam­ko­wych pod­zie­miach. MARNE POZOSTAŁOŚCI ORYGINALNYCH DETALI ARCHITEKTONICZNYCH ZAMKU Z amek możemy zwiedzać indywidualnie lub z przewodnikiem, w określo­nych ter­mi­nach mo­żli­we jest rów­nież zwie­dza­nie noc­ne. Oso­bom, któ­re ce­nią so­bie brak ogra­ni­czeń zwią­za­nych z cza­sem i miej­scem po­le­cam sa­mo­dziel­ny spa­cer po ru­inach, dzię­ki cze­mu je­go tem­po za­wsze po­zo­sta­je ta­kie, ja­kie być po­win­no. W ra­mach ofer­ty tu­ry­stycz­nej wy­ty­czo­no kil­ka tras zwie­dza­nia, przy czym wy­bór jed­nej z nich nie ozna­cza re­zy­gna­cji z atrak­cji prze­wi­dzia­nych dla po­zo­sta­łych. Mar­szru­ty bo­wiem mo­żna ze so­bą do­wol­nie łą­czyć i krzy­żo­wać, a je­dy­nym ogra­ni­cze­niem jest tu­taj wy­móg po­ru­sza­nia się w ści­śle okre­ślo­nym kie­run­ku: obo­wią­zu­je ruch je­dno­kie­run­ko­wy. Na zam­ku nie znaj­dzie­my żad­nej eks­po­zy­cji ani wy­po­sa­że­nia – war­to o tym wie­dzieć za­wcza­su, aby się nie roz­cza­ro­wać. Oglą­da­my wła­ści­wie tyl­ko go­łe mu­ry, lecz ich wiel­kość, for­ma i stan za­cho­wa­nia wy­na­gra­dza­ją tę wy­mu­szo­ną su­ro­wość, a w piw­ni­cach i pod­zie­miach sta­no­wi ona na­wet pe­wien atut, czy­niąc je jesz­cze bar­dziej po­sęp­ny­mi i ta­jem­ni­czy­mi (do pod­zie­mi war­to za­brać la­tar­kę!). Dla ru­chu tu­ry­stycz­ne­go udo­stęp­nio­no sa­le i po­miesz­cze­nia do wy­so­ko­ści dru­giej kon­dyg­na­cji, staj­nie i piw­ni­ce po­łą­czo­ne wą­skim, mrocz­nym tu­ne­lem, a tak­że ko­ro­nę mu­rów obron­nych, któ­rą wy­ty­czo­no od­dziel­ną tra­sę spa­ce­ro­wą wo­kół pię­cio­bo­ku skrzy­deł daw­ne­go pa­ła­cu. ZWIEDZAJĄC ZAMEK KRZYŻTOPÓR: DZIEDZINIEC OWALNY, W TUNELU PROWADZĄCYM DO WIEŻY, OFICYNY Wstęp do zamku bi­le­to­wa­ny. Na teren ruin nie wejdziemy z psem. Wstęp maja tylko zwierzęta będące prze­wod­ni­ka­mi osób nie­peł­no­spraw­nych. Krzyżtopór to jedno z tych miejsc, dla których pa­sjo­na­ci ar­chi­tek­tu­ry fun­du­ją so­bie dro­ny. Ru­ina z per­spek­ty­wy uli­cy wy­glą­da dość nie­po­zor­nie, a w każ­dym ra­zie tra­ci wie­le ze swej le­gen­dy. Ma­je­stat zam­ku w peł­ni do­strzec mo­żna do­pie­ro ob­ser­wu­jąc go z wy­so­ko­ści kil­ku­dzie­się­ciu me­trów. Nie jest to trud­ne, po­nie­waż wo­kół znaj­du­je się spo­ro wol­nej prze­strze­ni, zwłasz­cza od stro­ny daw­nych ogro­dów, gdzie są już tyl­ko łą­ki i po­la. RUINA SALI JADALNEJ W CENTRALNEJ CZĘŚCI PAŁACU CIEKAWOSTKI ZWIĄZANE Z ZAMKIEM KRZYŻTOPÓR Zgodnie z tradycją strop sali jadalnej miał być wy­ko­na­ny ze szkła umo­żli­wia­ją­ce­go po­dzi­wia­nie ryb pły­wa­ją­cych w umiesz­czo­nym nad nią ogrom­nym akwa­rium. Przy­pusz­czal­nie jed­nak ta po­pu­lar­na te­oria nie­wie­le ma wspól­ne­go z praw­dą, choć­by ze wzglę­dów czy­sto prak­tycz­nych. Po pro­stu, dno akwa­rium bar­dzo szyb­ko się bru­dzi, więc sto­ją­cy pod nim go­ście i tak nie­wie­le by zo­ba­czy­li. W przyziemiu północnej wieży wypływa źródło, z któ­re­go za­opa­try­wa­no za­mek w bie­żą­cą wo­dę. Wo­da ta no­si na­zwę Krzyż­to­po­żan­ka i ucho­dzi za lecz­ni­czą. W jednym z podziemnych pomieszczeń mo­żna zo­ba­czyć drob­ne sta­lak­ty­ty i sta­lag­mi­ty na­ro­słe wsku­tek 300-let­nie­go prze­cie­ku wo­dy opa­do­wej przez skle­pie­nie ze ska­ły wa­pien­nej. Stajnie zamkowe posiadają znakomite wła­ści­wo­ści aku­stycz­ne. Wa­run­ki tam pa­nu­ją­ce są tak do­bre, że w po­miesz­cze­niach tych mo­żna orga­ni­zo­wać ka­me­ral­ne kon­cer­ty. W latach 60. po Ujeździe i okolicy krążyły plotki o ta­jem­ni­czym oby­wa­te­lu USA, któ­ry chciał ku­pić ru­inę, po­ciąć ją na blo­ki, a na­stęp­nie prze­trans­por­to­wać na te­ren swo­jej po­sia­dło­ści w Tek­sa­sie i tam po­now­nie zło­żyć w ca­łość. Z amek stoi przy drodze nr 758 łączącej Iwa­ni­ska z Kli­mon­to­wem, oko­ło 15 km na po­łu­dnio­wy za­chód od Opa­to­wa. Na­wet, je­że­li do wsi do­cie­ra PKS, to ze wzglę­du na bar­dzo ubo­gi wy­bór prze­wo­źni­ków ko­mu­ni­ka­cja au­to­bu­so­wa nie jest tu­taj naj­lep­szym wy­bo­rem. Do Ujaz­du przy­jeż­dża­my trans­por­tem włas­nym. (ma­pa zam­ków wo­je­wódz­twa) Dwa parkingi usytuowane bezpośrednio obok ruin: pierw­szy przy kur­ty­nie po­łu­dnio­wo-za­chod­niej (wjazd bez­po­śred­nio z dro­gi nr 758) i dru­gi, mniej­szy lecz utwar­dzo­ny, nie­co na wschód od zam­ku (wcześ­niej na­le­ży skrę­cić w dro­gę na To­po­rów). Miej­sca par­kin­go­we bez­płat­ne (2020). 1. R. Jurkowski: Zamki świętokrzyskie, Wydawnictwo CM 2017 2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001 3. T. Kuls: Krzyżtopór, Zabytki Heritage nr 3/2006 4. J. Myjak: Opatów i okolice. Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, PAIR 2008 5. A. R. Sypek: Zamki i warownie ziemi sandomierskiej, TRIO 2003 6. A. Wagner: Murowane budowle obronne w Polsce X-XVIIw., Bellona 2019 KRZYŻTOPÓR, WIDOK OD ZACHODU POROŚNIĘTA RZĘSĄ KRZYŻTOPOŻANKA WYPŁYWAJĄCA Z "WYSOKIEGO RONDLA" W pobliżu: Konary - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 8 km Tudorów - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 15 km Ossolin - relikty zamku magnackiego z XVII w., 18 km Ptkanów - inkastelowany kościół z XIV w., 18 km Rembów - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 20 km Międzygórz - relikty zamku królewskiego z XIV w., 25 km Rytwiany - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 31 km Kurozwęki - zamek rycerski z XIV w., przebudowany w stylu barokowym, 33 km Szydłów - ruina zamku królewskiego z XIV w., 34 km POWRÓT STRONA GŁÓWNA tekst: 2014, 2021 fotografie: 2008, 2018, 2020 © Jacek Bednarek Ogromne, malownicze ruiny zamku Krzyżtopór w Ujeździe widać już z daleka. Zbudowana w pierwszej połowie XVII wieku rezydencja, do czasu powstania Wersalu była największą budowlą tego typu w Europie, obejmowała zespół pałacowy, fortyfikacje i ogrody. Zamek zbudowany przez Krzysztofa Ossolińskiego nigdy nie został w pełni ukończony i tak naprawdę nie wiadomo jak wyglądał w latach swojej świetności. Brak konkretnej wiedzy uzupełniają legendy i opowieści. Mówi się, że liczba pokoi, okien, czy baszt ma symboliczne znaczenie nawiązujące do kalendarza. Podobno zamek pełen był przepychu. W sali jadalnej znajdowało się ogromne akwarium z egzotycznymi rybami a w stajniach wmurowano marmurowe żłoby i zwierciadła. Obecnie z dawnego przepychu nic nie zostało, niemniej nawet w stanie ruiny pałac robi wrażenie. Zwiedzać go można cały rok, bilet wstępu w sezonie kosztuje 10 zł, przed zamkiem jest dość spory bezpłatny parking. Na zwiedzanie warto przeznaczyć minimum godzinę – ruiny są naprawdę obszerne. Aby ułatwić samodzielne zwiedzanie wytyczono kilka tras oznaczonych różnymi kolorami. GPS: Dodała: Anna Bańczyk Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji. Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji. ZAINSTALUJ NASZĄ APLIKACJĘ Android iOS

wieś z zamkiem krzyżtopór